Jak wynajęłam mieszkanie

Niedawno przeprowadziłam się z małego miasteczka do dużego miasta. To zawsze było moim marzeniem, mieszkać w dużym mieście, mieć dostęp do wszystkiego na wyciągnięcie ręki a w dodatku mieszkać w prawie swoim mieszkaniu. Dlatego też przed przyjazdem do miasta postanowiłam poszukać mieszkania. Codziennie oglądałam mieszkania, niektóre ogłoszenia znałam już na pamięć. Niektóre co jakiś czas się powtarzały, niektóre zmieniały ceny a niektóre pojawiały się cyklicznie co wynikało pewnie z faktu, że ktoś się wyprowadził. Pewnego razu natrafiłam na ogłoszenie mieszkania, które było moim marzeniem od dawna. Nie mogłam pozwolić sobie na mieszkanie dwupokojowe, chciałam kawalerkę, którą przytulnie bym urządziła, dodała do niej swoje dodatki i byłoby to miejsce specjalnie dla mnie. Zdjęcia jakie były w ogłoszeniu strasznie mi się spodobały. Mały pokój połączony z kuchnią, duża kanapa, ładne meble. Łazienka i kuchnia ładnie i nowocześnie urządzone. Postanowiłam zadzwonić. Odebrała miła pani, która powiedziała mi, że jest dużo zainteresowanych i jeśli nie będziemy mogły umówić się na następny dzień nie wydaje jej się, że mogłabym wynająć właśnie to mieszkanie. Dlatego czym prędzej pojechałam do miasta i oglądnęłam mieszkanie. Wyglądało jeszcze lepiej niż na zdjęciach, jego cena była wysoka jednak postanowiłam podpisać umowę na dwa lata a tym samym właścicielka obniżyła mi odstępne o kilkadziesiąt złotych. Następnego dnia już mieszkałam w wymarzonym mieszkaniu.

Both comments and pings are currently closed.